Link prospecting to etap, na którym większość kampanii link buildingowych albo odnosi sukces, albo się wykłada. W tym poradniku przeprowadzę Cię krok po kroku przez ten proces link prospectingu, którego używamy w Search Royals. Bez lania wody, bez przestarzałych taktyk, które przestały działać w 2019 roku, tylko praktyczne metody, które faktycznie pomagają zbudować listę perspektyw wartą Twojego czasu.
Czym jest link prospecting?
Link prospecting to proces identyfikowania i oceniania stron internetowych, które potencjalnie mogą linkować do Twojej strony. Traktuj to jako etap researchu, który wykonujesz, zanim w ogóle rozpoczniesz jakąkolwiek kampanię link buildingową.
Nie chodzi tylko o znalezienie dowolnej strony z sekcją dla autorów gościnnych albo przyzwoitym Domain Rating. Skuteczny prospecting oznacza wyszukiwanie stron, które są faktycznie tematycznie dopasowane do Twojej niszy, mają realny ruch i nie narażą Twojej strony na problemy za sześć miesięcy.
Na czym w praktyce polega link prospecting:
-
Identyfikowanie potencjalnych okazji do zdobycia linków w oparciu o konkretną strategię
-
Ocena jakości stron wykraczająca poza powierzchowne metryki
-
Analiza trafności tematycznej, aby link faktycznie miał sens
-
Znalezienie danych kontaktowych do właściwych osób
-
Zbudowanie uporządkowanej listy, z którą da się realnie pracować
Etap prospectingu zazwyczaj zajmuje około 30–40% całego czasu poświęconego na link building, ale jest to czas dobrze wykorzystany. Solidna lista perspektyw oznacza wyższe wskaźniki odpowiedzi, lepszej jakości linki i znacznie mniej czasu straconego na ślepe zaułki.
Dlaczego link prospecting ma znaczenie (większe, niż myślisz)
Słaby prospecting jest kosztowny. I nie chodzi tylko o oczywiste straty, jak zmarnowane godziny outreachu, ale także o ukryte koszty, które narastają z czasem.
Strata czasu. Gdy prospecting jest robiony niedbale, kończysz, pisząc do stron, które nigdy nie odpowiedzą, nie przyjmują guest postów albo, co gorsza, zaszkodziłyby Twojej stronie, gdyby faktycznie do niej linkowały. To godziny pracy outreachowej wyrzucone do kosza.
Marnowanie budżetu. Jeśli kupujesz linki przez giełdę (albo współpracujesz z agencjami, które tak działają), zły prospecting oznacza wydawanie pieniędzy na linki, które niczego nie zmieniają. Link o DR 50 z tematycznie niedopasowanej strony to tylko drogi punkt w raporcie.
Ekspozycja na ryzyko. Prospecting bez rzetelnej oceny może skończyć się linkami z PBN-ów, farm linków albo stron, których wartość Google obniży przy kolejnej aktualizacji core. Wtedy zamiast rozwijać biznes, zajmujesz się audytami linków i plikami disavow.
Utracone okazje. Jest też druga strona medalu. Dobry prospecting pozwala odkryć okazje linkowe, których Twoi konkurenci jeszcze nie znaleźli. To właśnie takie linki realnie wpływają na widoczność, bo pochodzą z prawdziwych stron z realną publicznością.
Rzeczywistość jest taka, że większość firm albo całkowicie pomija etap prospectingu (i po prostu spamuje każdego z formularzem kontaktowym), albo polega wyłącznie na narzędziach generujących tysiące „prospektów” bez sensownego filtrowania. Żadne z tych podejść nie działa.
Krok 1: Najpierw wybierz strategię link buildingu
Nie da się skutecznie robić prospectingu, jeśli nie wiesz, pod jaką strategię szukasz okazji. Różne strategie link buildingu wymagają zupełnie innych podejść do prospectingu.
Guest posting oznacza, że szukasz stron, które publikują treści gościnne, mają jasno określone standardy redakcyjne i poruszają tematy powiązane z Twoją branżą. Potrzebujesz serwisów z sekcjami gościnnymi, aktywnymi blogami i wieloma autorami.
Digital PR wymaga wyszukiwania dziennikarzy, serwisów informacyjnych oraz publikacji, które opisują Twoją branżę. Lista prospektów wygląda zupełnie inaczej, śledzisz reporterów, a nie webmasterów.
Resource page link building polega na wyszukiwaniu podstron, które zbierają narzędzia, poradniki lub linki w danej niszy. Często są to strony .edu, zasoby rządowe albo rozbudowane katalogi branżowe.
Broken link building wymaga znajdowania stron z nieaktualnymi linkami zewnętrznymi w obszarze Twojej tematyki. Prospecting koncentruje się na wykrywaniu zepsutych linków, a nie na wyszukiwaniu dowolnych stron o wysokim autorytecie.
Link insertions (niche edits) polegają na prospectingu istniejących treści, w których Twój link realnie wnosi wartość. Szukasz artykułów z wyraźnymi lukami w treści albo nieaktualnymi informacjami.
W Search Royals często widzimy firmy, które zaczynają prospecting bez tej klarowności strategicznej. W efekcie powstaje chaotyczna lista stron, które nie pasują do żadnej spójnej strategii. Potem pojawia się zdziwienie, dlaczego outreach ma konwersję na poziomie 2%, a nie 15%.
Najpierw wybierz strategię. Dopiero potem rób prospecting zgodnie z nią.
Jeśli nie masz pewności, która strategia ma sens dla Twojego biznesu, nasza giełda link buildingu pozwala przeglądać zweryfikowane okazje w różnych modelach, dzięki czemu możesz zobaczyć, co faktycznie jest dostępne w Twojej niszy, zanim zdecydujesz się na jedno podejście.
Krok 2: Ustal kryteria jakości (wykraczające poza Domain Rating)
Tu większość osób popełnia błąd. Filtrują po DA 30+ albo DR 40+ i uznają temat za zamknięty. Potem dziwią się, że link za 500 dolarów z DR 55 nie ruszył widoczności ani o milimetr.
Domain Rating i Domain Authority to pomocne sygnały, ale same w sobie są bardzo słabą podstawą do podejmowania decyzji. Google nie ocenia stron na podstawie metryk Ahrefs. Widoczność zależy od trafności, zaufania i sygnałów użytkowników, które znacznie trudniej sztucznie stworzyć.
Co faktycznie ma znaczenie przy ocenie jakości linku:
Trafność tematyczna. To element niepodlegający negocjacjom. Link z serwisu o DR 30 w Twojej dokładnej niszy zawsze przerośnie link z DR 60 z losowej branży. Stosujemy coś, co nazywamy „modelem cebuli” – pięć warstw trafności, które decydują o realnej wartości linku:
-
Poziom strony – Czy cały serwis dotyczy Twojego tematu?
-
Poziom kategorii – Czy sekcja strony jest tematycznie dopasowana?
-
Poziom artykułu – Czy konkretna podstrona odnosi się do Twojego contentu?
-
Poziom sekcji – Czy link znajduje się w tematycznie pasującym fragmencie tekstu?
-
Poziom anchor textu – Czy anchor ma sens w kontekście zdania?
Im głębiej, tym większa trafność linku. Link z bloga marketingowego → w kategorii SEO → w artykule o link buildingu → w akapicie o prospectingu → z anchorem odnoszącym się do kryteriów oceny ma nieporównywalnie większą wartość niż link w stopce z serwisu o wyższym DR.
Realny ruch organiczny. Sprawdź, czy strona faktycznie ma użytkowników. Serwis o DR 45 ze 100 wizytami miesięcznie to najczęściej PBN albo martwy blog. Skorzystaj z estymacji ruchu w Ahrefs, ale po prostu odwiedź stronę. Czy są świeże komentarze? Udostępnienia w social mediach? Jakiekolwiek oznaki życia?
Jakość treści. Przeczytaj kilka artykułów. Czy są pisane przez ludzi, którzy znają temat, czy to cienkie, napakowane keywordami farmy contentu? Jeśli sam nie chciałbyś czytać tej strony, dlaczego Google miałoby cenić link z niej?
Kondycja profilu linków. Sprawdź, do kogo linkują. Czy prowadzą do 50 losowych nisz? To sprzedawca linków. Czy mają naturalne linki redakcyjne do autorytatywnych źródeł? To prawdziwy serwis.
Standardy redakcyjne. W przypadku guest postów zobacz, czy publikują wszystko, co do nich trafia, czy mają jasno określone wymagania jakościowe. Strony publikujące 10 artykułów dziennie bez żadnej redakcji nie są warte Twojego czasu.
Tak, to zajmuje więcej czasu niż szybkie filtrowanie po DR 40+. Ale w zamian budujesz listę 50 jakościowych okazji zamiast 500 przeciętnych. A te 50 nie tylko ma lepszą konwersję, ale też przynosi realne efekty.
Krok 3: Znajdź potencjalne źródła linków
Czas na właściwy prospecting. Masz już strategię i kryteria jakości, więc pora zbudować listę.
Analiza backlinków konkurencji
To najszybszy sposób na znalezienie sprawdzonych okazji do zdobycia linków. Skoro Twoi konkurenci dostają linki z danej strony, Ty najprawdopodobniej też możesz.
Jak to zrobić:
-
Zidentyfikuj 3–5 bezpośrednich konkurentów, którzy osiągają dobrą widoczność na Twoje targetowe keywordy
-
Przeanalizuj ich domeny w Ahrefs Site Explorer
-
Przefiltruj backlinki według follow/nofollow (skup się na follow) oraz DR (ustaw sensowne minimum dla swojej niszy)
-
Wyeksportuj listę i usuń oczywisty spam (linki sitewide, spam katalogowy, PBN-y)
Siła tego podejścia polega na tym, że znajdujesz strony, które już linkują do contentu podobnego do Twojego. Pokazały, że są otwarte na linkowanie do firm takich jak Twoja.
Wskazówka: zwracaj uwagę na strony, które linkują do kilku Twoich konkurentów. Jeśli dany serwis linkuje do trzech konkurencyjnych stron, a do Ciebie jeszcze nie, masz przed sobą bardzo dobrze zakwalifikowanego prospekta o wysokim priorytecie.
Operatory wyszukiwania Google
Czasem najprostsze metody są najlepsze. Google nadal pozostaje najpotężniejszym narzędziem prospectingowym, jeśli wiesz, jak z niego korzystać.
Przydatne operatory wyszukiwania:
-
„Twój temat” + „napisz dla nas” – wyszukuje okazje do guest postów
-
„Twój temat” + „dodaj guest post” – alternatywna wersja dla guest postów
-
„Twój temat” + „zasoby” – pozwala znaleźć strony z zasobami
-
„Twój temat” + intitle:linki – wyszukuje listy linków
-
„Twój temat” + inurl:linki – kolejna wariacja dla stron linkowych
Nie ograniczaj się do pierwszej strony wyników. Wartościowe okazje często znajdują się na stronach 2–5, gdzie konkurencja ze strony innych link builderów jest mniejsza.
Content Explorer w Ahrefs
Content Explorer pozwala znaleźć treści w Twojej niszy, które osiągnęły dobre wyniki. To świetne narzędzie do identyfikowania stron, które mogą realnie skorzystać z podlinkowania Twojego contentu.
Wyszukuj keywordy powiązane z tematem, filtruj według metryk (DR, ruch, domeny odsyłające) i szukaj artykułów, w których Twoja treść faktycznie wnosi dodatkową wartość jako uzupełniający zasób.
To podejście szczególnie dobrze sprawdza się przy kampaniach link insertions, gdzie kontaktujesz się z właścicielami istniejących treści w celu dodania linku.
Ręczny research
Narzędzia są świetne, ale czasem trzeba po prostu użyć własnych oczu. Przeglądaj fora branżowe, subreddity, grupy na Facebooku i społeczności na LinkedInie związane z Twoją niszą. Zwracaj uwagę na to, do jakich stron ludzie faktycznie się odwołują i które treści udostępniają.
To często najbardziej autorytatywne i zaufane serwisy w danej branży, bo realni użytkownicy polecają je dobrowolnie. Dokładnie takich stron szukasz.
Krok 4: Oceń i przefiltruj potencjalne strony
Na tym etapie prawdopodobnie masz arkusz z ponad 200 potencjalnymi stronami. Teraz czas ograniczyć go do tych, którymi naprawdę warto się zająć.
Stwórz prosty system punktowy. Przyznawaj punkty za:
-
Trafność tematyczną (0–5 punktów według warstw modelu cebulowego)
-
Metryki domeny (0–3 punkty na podstawie DR/DA)
-
Ruch (0–3 punkty na podstawie szacunkowej liczby wizyt miesięcznie)
-
Jakość treści (0–3 punkty na podstawie ręcznej oceny)
-
Kondycję profilu linków (0–2 punkty na podstawie wzorców linków wychodzących)
Każda strona, która zdobywa mniej niż 8–10 punktów, wypada z listy. Liczy się jakość, a nie ilość.
Zwracaj uwagę na sygnały ostrzegawcze:
-
Strony z tysiącami linków wychodzących do niepowiązanych nisz
-
Treści wyglądające na masowo przepisane lub automatycznie tłumaczone
-
Brak wyraźnego autora lub nadzoru redakcyjnego
-
Podejrzane wzorce ruchu (gwałtowne skoki, a potem spadki)
-
Otwarte sprzedawanie linków w stopce lub sidebarze
-
Szablonowe strony „napisz dla nas” bez realnych wytycznych
Jeśli coś wygląda podejrzanie, prawdopodobnie takie jest. Zaufaj intuicji. Jeden słaby link nie jest wart ryzyka, szczególnie gdy ten sam czas możesz przeznaczyć na kontakt z rzetelnymi stronami.
Jeśli ocenianie setek stron brzmi wyczerpująco, to dlatego, że takie jest. Właśnie dlatego stworzyliśmy naszą giełdę link buildingu z wcześniej zweryfikowanymi publisherami. Każda strona jest oceniana przez nasz zespół, zanim trafi do oferty, dzięki czemu możesz od razu wybierać tematycznie dopasowane okazje zamiast tracić dni na filtrowanie spamu.
Krok 5: Znajdź dane kontaktowe
Masz już solidną listę stron. Teraz musisz dotrzeć do właściwej osoby.
Gdzie szukać:
-
Najpierw sprawdź strony „O nas” lub „Kontakt” (oczywiste, ale często pomijane)
-
Przy guest postach zajrzyj do bio autorów w najnowszych artykułach
-
Skorzystaj z LinkedIna, aby znaleźć content managerów, redaktorów lub właścicieli stron
-
Jeśli to nie zadziała, użyj narzędzi do wyszukiwania adresów e-mail, takich jak Hunter.io lub Apollo
-
Sprawdź bio na Twitterze/X – wielu redaktorów podaje tam swój e-mail
Z kim się kontaktować:
Przy guest postach celuj w redaktorów lub content managerów, a nie w CEO. W digital PR szukaj konkretnego dziennikarza, który zajmuje się Twoim obszarem tematycznym. W przypadku stron zasobów najlepiej kontaktować się z webmasterem lub osobą odpowiedzialną za daną sekcję serwisu.
Ogólne adresy typu „info@” albo „kontakt@” mają fatalne wskaźniki odpowiedzi. Znajdź realnego człowieka, który faktycznie podejmuje decyzje dotyczące treści.
Ręczny kontra zautomatyzowany prospecting
Czy prospecting robić ręcznie, czy korzystać z narzędzi automatycznych?
Ręczny prospecting zajmuje więcej czasu, ale daje znacznie głębszy wgląd w każdą okazję. Wychwytujesz sygnały jakości, których narzędzia nie zauważają. Dostrzegasz okazje pomijane przez innych. Budujesz bardziej precyzyjną, dopasowaną listę.
Zautomatyzowany prospecting pozwala szybciej skalować działania i przetwarzać większą ilość danych. Możesz w krótkim czasie przeanalizować tysiące backlinków lub treści. Da się też systematycznie identyfikować wzorce w całej branży.
Najlepsze podejście? Połączenie obu metod. Pozwól narzędziom wykonać ciężką pracę na etapie wyszukiwania wstępnych okazji, a następnie ręcznie je oceń i przefiltruj, zanim trafią na listę outreachową.
W Search Royals używamy Ahrefs do masowego wyszukiwania okazji, ale każda strona przechodzi ręczną weryfikację, zanim zostanie dopuszczona do naszej giełdy. Nic nie zastąpi faktycznego spojrzenia na stronę i świadomej oceny jej jakości.
Najczęstsze błędy w link prospectingu (i jak ich unikać)
Błąd 1: Gonienie wyłącznie za Domain Rating. Link z DR 70 z tematycznie niedopasowanej strony jest bezwartościowy. Najpierw skup się na trafności, metryki traktuj jako drugorzędne.
Błąd 2: Budowanie ogromnych list stron bez oceny jakości. 500 niezweryfikowanych stron to gorszy wynik niż 50 dobrze dobranych. Jakość ponad ilość to nie banał, to realna zasada działania link buildingu.
Błąd 3: Ignorowanie sygnałów tempa pozyskiwania linków. Jeśli strona zwiększyła liczbę domen odsyłających ze 100 do 1000 w ciągu sześciu miesięcy, najprawdopodobniej agresywnie sprzedaje linki. To nie jest miejsce na Twój link.
Błąd 4: Pomijanie analizy linków wychodzących. Strona, która linkuje do każdego, nie jest selektywna. Google o tym wie. Link z takiego serwisu ma mniejszą wartość.
Błąd 5: Pomijanie ręcznego sprawdzenia strony. Poświęć 60 sekund na faktyczne obejrzenie każdej strony. Zauważysz sygnały ostrzegawcze, których żadne narzędzie nie jest w stanie wychwycić.
Podsumowanie
Link prospecting nie jest efektowny. To praca researchowa, która dzieje się jeszcze zanim wyślesz pierwszego maila outreachowego. Ale to właśnie ona stanowi różnicę między 5% a 20% akceptacji. Między linkami, które realnie wpływają na widoczność, a linkami, które tylko dobrze wyglądają w raporcie.
Firmy, które wygrywają w link buildingu, to nie te z najlepszymi szablonami maili ani największym budżetem. To te, które robią prospecting mądrzej, celują precyzyjniej i budują relacje ze stronami, które naprawdę mają znaczenie.
Zacznij od strategii. Ustal realne standardy jakości. Wykorzystuj narzędzia do skalowania researchu, ale zawsze filtruj ręcznie. I pamiętaj: jeden tematycznie dopasowany link bije dziesięć niedopasowanych. Za każdym razem.
Jeśli chcesz całkowicie ominąć ból głowy związany z prospectingiem, zajrzyj na giełdę Search Royals, gdzie proces weryfikacji został już wykonany za Ciebie. A jeśli wolisz model agencyjny, oferujemy pełną obsługę link buildingu, od prospectingu, przez outreach, po publikację, podczas gdy Ty skupiasz się na prowadzeniu biznesu.
Tak czy inaczej, rób prospecting mądrzej. Twoja widoczność Ci za to podziękuje.